Poczucie humoru i dystans do siebie u osób niepełnosprawnych

(fot.: unsplash.com)

Tym wpisem chciałbym wznowić moje filozoficzno-socjologiczne rozważania nad niepełnosprawnościami, ponieważ zauważyłem, że mój blog poszedł ostatnio bardziej w stronę muzyki, dlatego też zdecydowałem się podjąć taki temat. 
Zacznijmy od tego, że tak na prawdę dystans do siebie i poczucie humoru nie zależy od sprawności, lub jej braku, jednak w świadomości sporej części społeczeństwa zrodziło się przekonanie, że życie osoby z niepełnosprawnością ogranicza się tylko do bólu, cierpienia, narzekania, smutku itp. Nic bardziej mylnego, bowiem na prawdę duża grupa osób z niepełnosprawnościami potrafi śmiać się, żartować - ma bardzo duży dystans do siebie, swojego kalectwa, który czasami balansuje na cienkiej granicy dobrego smaku. Sam również stąpam po cienkim lodzie w tym zakresie. Przykładem niech będzie czarny humor, który lubię, jednak warto mieć na uwadze ważną rzecz, czyli szacunek do drugiego człowieka i zdolność do rozróżniania chamstwa a dystansu do siebie i do świata. Jeśli nie zostanie zachowany odpowiedni poziom, dojdzie do powstania problemu na szeroką skalę, który może skutkować utratą wartościowych relacji, a finalnie pozostawieniem jednostki w (i nie boję się użyć tego stwierdzenia) TOTALNYM osamotnieniu. 
Tak na prawdę poczucie humoru i dystans do siebie u osób z niepełnosprawnościami zależy od kilku czynników takich jak: nasze nastawienie, wychowanie przez rodziców oraz wartości jakie nam przekazują. 
Nasze nastawienie do siebie, świata ludzi i naszej niepełnosprawności to jeden z czynników determinujący dystans do siebie, bowiem jeżeli osoba z niepełnosprawnością jest introwertykiem, - człowiekiem nie stawiającym na ilość relacji personalnych, w które wchodzi, to znacznie cięższym będzie wypracowanie takowego dystansu do siebie. Nie znaczy to jednak, że jest to niemożliwe. Analogicznie idzie to w drugą stronię, gdzie również zdarzają się wyjątki. 
(Źródło: Demotywatory.pl)
Duży wpływ na postrzeganie siebie oraz świat i ludzi ma wychowanie rodziców, bądź też opiekunów. Zarówno nadmierna troska jak i jej brak, może u osób z niepełnosprawnością wyrządzić dużo szkód i spowodować, że taka osoba nie będzie umiała poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością; ludźmi i swoim kalectwem. Dlatego uważam, że od dziecka powinno się kreować postawę otwartości i socjalizować z dziećmi zdrowymi, tak by ta osoba nie miała poczucia niższości, kompleksów w stosunku do ludzi zdrowych, co myślę, że przekłada się na ogólny stan psychiczny.
Wartości przekazywane przez rodziców i placówki oświatowe również mają ogromne znaczenie w procesie kształtowania dystansu do siebie i swojej niepełnosprawności. Wiąże się to po części z poprzednim punktem, jednak warto dodać tu, że pewnie wartości takie jak: akceptacja siebie, samokontrola emocji, czy szacunek do innych wspomagają budowanie owego dystansu. 
Należy podkreślić fakt, iż dystans do siebie nie jest uciekaniem od problemu ani jego bagatelizowaniem, ponieważ mimo posiadania dużej rezerwy do siebie nie sprawi fizycznej poprawy naszego zdrowia, jednak pomoże nam przetrwać gorsze dni. To samo tyczny się poczucia humoru. Myślę, że osobom z poczuciem humoru i jest łatwiej iść przez życie, jakie by ono nie było. 
Czy każdy, bez względu na posiadanie pełniej sprawności lub jej braku musi mieć poczucie humoru i dystans? Uważam, że nie. Tak jak nie każdy musi tylko cierpieć i użalać się nad  losem. Ta różnorodność ludzi jest czymś pięknym, ponieważ gdyby każdy był tylko uśmiechnięty lub tylko smutny to tak na prawdę bylibyśmy nudni, przewidywalni. Dlatego każdy ma wolną wolę i może wybrać. Jednak jak już wspomniałem, osobom z poczuciem humoru i dystansem do siebie, swojej niepełnosprawności żyje w pewnym sensie się łatwiej. Jestem ciekaw też Waszego zdania. Dajcie znać w komentarzu co o tym sądzicie.  

(fot.: unsplash.com)
     

Publikowanie komentarza

6 Komentarze

  1. To się akurat zgadza! Poczucie humoru się po prostu ma lub nie i totalnie nie zależy od naszej sprawności. Dla przykładu, jako, że funkcjonuję trochę w srodowisku Głuchych, jest mój niesłyszący kolega, który rzuca żarcikami o Głuchych, czy mój niewidomy kumpel, ktory kiedyś powiedział ,,fajny ten film, tylko kolorów mogliby Dax więcej" po naprawdę żartu pochodzące często wręcz pod czarny humor, który już zachowam dla siebie. Bardzo fajnie, że o tym piszesz i mam nadzieję, że takich osób jest jednak więcej niż mniej. 💜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko pogratulować kolegom dystansu do siebie i poczucia humoru oraz, że potrafią żartować ze swojej niepełnosprawności i to w dobrych momentach, bo to też jest bardzo ważne. Po cichu również mam taką taką nadzieję, że pozytywnych osób z humorem i dystansem jest więcej niż mniej, zresztą... Z autopsji wiem, że chyba jest więcej takich osób pozytywnie nastawionych do siebie i życia, chyba, że po prostu więcej takich osób spotykałem.

      Usuń
  2. Każdy przeżywa stan niepełnosprawności na swój sposób i ma do tego prawo, ale poczucie humoru zdecydowanie poprawia nastrój - i to absolutnie wszystkim, bo pomaga zaakceptować daną sytuację i nabrać do niej zdrowego dystansu. Nie ma to jak zdrowy śmiech!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 100% się zgadzam. Każdy ma prawo żyć jak chce. Jednak trzeba zaznaczyć, iż z poczuciem humoru i pewnym dystansem do siebie jest po prostu łatwiej żyć każdemu.

      Usuń
  3. Masz rację, że są różni ludzie na tym świecie i z różnym podejściem ale również uważam, że poczucie humoru sprawie, że życie jest łatwiejsze. A jeśli chodzi o tą przesadną ochronę rodziców, to tutaj ma to znaczenie u każdego dziecka, bo jak w dzieciństwie ciągle się słyszy "Nie rób tego, bo nie dasz rady" (chociaż wynika to ze strachu o dziecko), to potem zaczynamy w to wierzyć i żyć z tą myślą przez dalsze lata życia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się, że przesadna troska ma wpływ na każde dziecko, jednak wydaje mi się, iż w przypadku dzieci niepełnosprawnych działa to silniej. Mimo, że u mnie tak nie było i rodzice mnie nie wyręczali to widywałem przypadki, gdzie taka nadmierna troska o dzieci z niepełnosprawnością mocniej wpływała na te dzieciaki.

      Usuń