Samoocena niepełnosprawnych - czyli o postrzeganiu samego siebie



Chciałbym dziś poruszyć kolejny ważny temat, który niewątpliwie wpływa na  jakość życia, zarówno osób niepełnosprawnych jak i ludzi zdrowych. Mowa o samoocenie, stanowiącej o realnym podejściu do swoich zalet, wad; swoich mocnych stron i ułomności; niepełnosprawności i cech ponadprzeciętnych. W następnym wpisie swoje rozważania poświęcę akceptacji siebie jako osoby niepełnosprawnej.

Na początku chciałbym odróżnić dwie definicje, czyli obraz samego siebie oraz samoocena. Obraz samego siebie można zdefiniować jako naszą wiedzę o sobie samym, czyli prościej ujmując, nasze umiejętności, możliwości i zdolności oraz jak się do tego emocjonalnie ustosunkowujemy. Jest to nasz swoisty wizerunek. Samoocena zaś jest to stopniowaniem swojej aprobacji, akceptacji. Samooceny dokonujemy bezwzględnie lub w porównaniu z innymi ludźmi.
By w pełni określić obraz samego siebie, który wpływa na nasze życie, po przez dokonywanie takich czy innych wyborów życiowych, wykorzystywania możliwości itd., należy zbadać źródło przekonań na swój temat, czyli określić dlaczego myślimy o sobie tak albo inaczej. 
W literaturze fachowej można znaleźć informacje, iż obraz samych siebie ma podstawy we wczesnym dzieciństwie. To wtedy kształtujemy wyobrażenie na swój temat, bazując na zdaniu rodziców i reszty rodziny. W skrócie... Jeżeli rodzice mówią nam, że jesteśmy piękni, zdolni  to my zaczynamy w to głęboko wierzyć. Analogicznie jest w drugą  stronę.

     U osób niepełnosprawnych dochodzi szereg innych czynników tj. np.: etykietki (inwalida, niepełnosprawny, które mimo, iż nie są używane w bezpośredni sposób do dziecka to jednak dziecko mimowolnie słyszy je z ust rodziców, którzy rozmawiają między sobą) które często powtarzane mogą dać nieprawdziwy obraz własnego ja, tworząc później zaniżoną samoocenę. Dodatkowo rodzic dziecka niepełnosprawnego, ze zwykłej, bądź też nadmiernej troski, wyręczając dziecko z obowiązków i ochraniając je, w pewnym sensie wyrządzają krzywdę, ponieważ te dziecko niepełnosprawne dostaje wtedy sygnał typu "nie poradzisz sobie". Zmniejsza się wtedy aktywność tego dziecka oraz nie zostaje w pełni wykorzystany jego potencjał. Kolejną przeszkodą w rozwoju osób niepełnosprawnych oraz samoocenie i postrzeganiu samego siebie jest ograniczenie kontaktów z rówieśnikami po przez np.: indywidualne nauczanie oraz brak kontaktu z innymi osobami niepełnosprawnymi, bowiem ograniczenie kontaktów międzyludzkich odsuwa w czasie nawiązanie relacji z innymi, przez co samoocena może być zaniżona.

Podsumowując... Osoby niepełnosprawne, dotknięte problemem zaniżonej samooceny to osoby, które są nadmiernie wyręczane. Konsekwencją jest strata poczucia bycia decydentem, kowalem swojego losu. Często otoczenie (argumentując niepełnosprawnością) utrudnia także możliwość decydowania o sobie i własnym życiu. Problem ten dotyczy także tych, którzy nie mają odniesienia do grupy społecznej i braku aktywnego udziału w relacjach interpersonalnych.

Warto więc już od dziecka kształtować realny oraz pozytywny obraz samego siebie, ponieważ prawidłowa samoocena dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością jest istotnym czynnikiem umożliwiającym prawidłowe funkcjonowanie w świecie i społeczeństwie.  Dodatkowo należy kształtować postawę miłości i szacunku do siebie samego. Dzięki temu możemy zapewnić sobie przyjazne nastawienie osób ważnych (rówieśników, rodziców, potencjalnych pracodawców). Sprzyja także stwarzaniu sytuacji, w których można odnieść sukces. 
Na koniec chciałbym dodać, iż newralgicznym punktem w procesie poprawy obrazu samego siebie, poniesienia samooceny oraz samoakceptacji jest praca nad sobą, gdzie ważnym czynnikiem jest też znalezienie osób w otoczeniu, które będą wsparciem. Dobrze jest też obserwować osoby, które podziwiamy, czyli nasze autorytety. Dodatkowym atutem jest pozytywne myślenie, które pomaga przezwyciężyć trudne chwile.   





Photo by Audi Nissen on Unsplash

(fot.: pexels.com, unsplash.com)

Publikowanie komentarza

6 Komentarze

  1. A najlepsze jest to, że tak naprawdę problem wręczania i sygnały typu ,,noe dasz sobie rady" dostają często wszyscy. Miałam dokladnie to samo, gdy po urodzeniu okazało się, że mam mega problemy ze zdrowiem i wszystko może sie roznie skończyć. Tak samo mój brat, w wypadku samochodowym miał uraz nogi i nie chodził jakiś czas. Moi rodzice nauczyli się za bardzo o nas dbać i też często nie potrafię podjąć decyzji bez zbednego myślenia itd. Z osobami niepełnosprawnymi jest jeszcze jeden problem- stygmatyzacja społeczeństwa. Najgorsze z możliwych! Tylko, że znowu, stygmatyzacji ulegają osoby grube, chude, ładne, brzydkie, wysokie, niskie. Lubimy się po prostu czepiać. To i trochę zabawne i przerażające jednocześnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też prawda. Nadmierna troska oraz wyręczanie dla każdego może źle się skończyć. Dlatego jestem zdania by dawać ludziom wędkę, nie rybę. Stygmatyzacja na pewno nie jest czymś dobrym, dajemy ludziom daną etykietkę a potem hyc... Wrzucamy ich do danej szufladki, tworząc często nieprawdziwe stereotypy. Tak jak napisałaś... Czepiamy się wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze powiedziane. Sama studiuje książki psychologiczne, by poradzić sobie z samooakceptacją i pewnością siebie. Mam z tym problem odkąd pamiętam i niestety to siedzi we mnie tak mocno, bo od dzieciątka, że bardzo ciężki mi idzie. Nie będę nikogo obarczac za to winą. Tak mnie wychowano i tyle. W mojej rękach leży to, by siebie poznać i polubić. Ostatnio nawet wlaczylam kamerę i zaczęlam opowiadać mój dzień, żeby oswoić się ze sobą i zobaczyć, że jestem fajna.
    Jeszcze raz gratki za wpis.
    Pozdrawiam, Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za komentarz. Cieszę się, że pracujesz nad sobą i trzymam kciuki by się udało.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Niska samoocena to niestety problem bardzo wielu osób i jest to spowodowane wieloma czynnikami. Napewno w dużej mierze kształtowana jest właśnie pod włpywem innych ludzi, tego co o nas mówią, że źle nas oceniają itp. Często też niestety dostrzegamy jedynie swoje wady, a zalety już nie. A przecież każdy z nas jest wyjątkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Każdy z nas jest wyjątkowy. Tylko czasem nie potrafimy tego dostrzec. ;)

      Usuń