Prekursorzy Elektroniki - Mike Oldfield


Po ostatnim wpisie o Brianie Eno postanowiłem zostać na wyspach brytyjskich i przedstawić Wam kolejną postać, która niewątpliwie wpłynęła na rozwój muzyki elektronicznej, szczególnie muzyki Trance, gdzie utwory tej postaci są bardzo często remixowane, oraz są inspiracją dla tego gatunku. Mimo, iż persona o której piszę jest trudna do zaszufladkowania, ponieważ tworzy i gra wszystko. Przekrój muzyczny prezentowany przez Mike'a Oldfield'a (bo o nim dzisiaj mowa) jest na prawdę szeroki. Od rocka , przez muzykę elektroniczną po muzykę neoklasyczną i new-age. 


Mike Oldfield, właśc. Michael Gordon Oldfield, urodził się 15 maja 1953 w Reading (Anglia). Jest synem lekarza rodzinnego i pielęgniarki. Ma też starsze rodzeństwo, które również związane jest z branżą muzyczną i co ciekawe, udzielali się oni na niektórych albumach artysty. Oldfield jako dziesięciolatek opanował podstawy gry na gitarze i zaczął komponować własne utwory instrumentalne. Mając czternaście lat opuścił szkołę i dołączył do zespołu swojej siostry - Sally. Po wydaniu płyty i rozpadzie zespołu, Mike razem z bratem - Terry'm założyli zespól Barefoot. 

W 1970 r. Oldfield dołączył jako basista i sporadycznie główny gitarzysta do zespołu Kevina Ayersa: The Whole World. W zespole rolę keyboardzisty i kompozytora pełnił David Bedford, z którym Oldfield bardzo się zaprzyjaźnił. Bedford również pomagał w komponowaniu wczesnej wersji "Tubular Bells" i późniejszej aranżacji, a także dyrygowaniu orkiestrowej wersji , powstałej w 1974 roku "Orchestral Tubular Bells".


Skoro już jesteśmy przy tym albumie to warto wspomnieć, iż Mike Oldfield, wielokrotnie wysyłając demo, odbijał się od ścian wytwórni. W 1971 roku Oldfield trafił do Richarda Bransona, właściciela małego studia nagraniowego – Virgin Records. I tak powstał album "Tubular Bells", który zresztą stał się sukcesem zarówno artystycznym jak i komercyjnym. Początkowa część "Part One" (pochodzącej z "Tubular Bells") stała się motywem muzycznym w filmie "Egzorcysta" ( 1973).
"Hergest Ridge". Tak nazywał się drugi album Oldfielda, który został wydany w 1974 roku. Kompozytor nad tym albumem pracował już w spokojniejszej atmosferze, z dala od ludzi, więc album był bardziej dopracowany i pełniejszy z sferze muzycznej. Co ciekawe... Po mimo braku  promocji i odmowy udzielania wywiadów przez Oldfielda, album dotarł na pierwsze miejsce sprzedaży w UK, utrzymując się dłużej niż jego poprzedni album. 

Coraz większe problemy ze sławą doprowadziły Oldfielda do tego, że zaczął odreagowywać problemy z pomocą alkoholu i LSD.  Trzeba wspomnieć o tym, iż artysta walczył z tymi nałogami.  Album "Ommadawn" (1975) to przejaw małej rewolucji w sfrze produkcyjnej. Po raz pierwszy artysta zaprosił do studia innych artystów, wcześniej wolał pracować sam. Można usłyszeć tutaj o wiele szersze spektrum instrumentów niż na poprzednich wydawnictwach, np. afrykańskie bębny (zostały użyte dużo wcześniej niż nastała na nie moda).


Pod koniec lat 70-tych, Oldfield coraz chętniej udziela wywiadów, a także rusza w trasę koncertową, którą ma sfinansować Virgin Records. Jest to też przyczyną do odejścia artysty z tej wytwórni, bowiem Oldfield poczuł, że nie jest doceniany jak inny artyści, wydający w tejże wytwórni. Trasa koncertowa nie przyniosła sukcesu finansowego, co skłoniło go do skierowania się w stronę muzyki popularnej. Artysta wydał w 1979 roku album "Platinum". Zawierał on odmieniony materiał. Pierwsza część albumu to kilkunastominutowa suita, rytmem nawiązująca do disco. Część druga to krótsze utwory: dwa śpiewane i dwa instrumentalne, w tym „Punkadiddle” – parodia muzyki punk rockowej. 

fairlight cmi
Lata 80-te to dla artysty zwrot ku muzyce elektronicznej. Słychać jego zainteresowanie vocoderem (album " Queen Elizabeth 2") oraz instrumentem Fairlight (album "Five Miles Out"). 10 lat po wydaniu "Tubular Bells", czyli  roku 1983, ukazuje się kolejna płyta pt.: "Crises". Największym sukcesem z tego albumu była zaśpiewana przez Maggie Reilly piosenka „Moonlight Shadow”. Singiel z tym utworem dotarł na szczyty list przebojów, a kompozycja stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów Oldfielda. W tym samym roku kompozytor skomponował ścieżkę dźwiękową do filmu "Pola śmierci" (1984). Muzyka została doceniona i otrzymała nominację do nagrody BAFTA.  Pod koniec lat 80., Mike Oldfield wpadł na pomysł, by nagrać kontynuację albumu Ommadawn. Koncepcja jednak na tyle zmieniła się w czasie samego nagrywania albumu, iż wydaną w 1990 płytę zatytułowano "Amarok". 


W 1992 roku Oldfield opuszcza Virgin Records i dołącza do Warner Bros. W tym samym roku nagrywa kontynuację swojego pierwszego dzieła, czyli "Tubular Bells II". W 1994 roku Oldfield zafascynował się wirtualną rzeczywistością, czego wynikiem był album "The Songs of Distant Earth". Dzieło utrzymane w stylu chillout oparte zostało na fabule książki Arthura C. Clarke’a pod tym samym tytułem. 

Ibiza
W 1996 roku Oldfield wydał płytę "Voyager", album z muzyką celtycką. Część utworów to aranżacje utworów ludowych, część natomiast to utwory autorskie. Po tym wydawnictwie, Oldfield wyprowadził się na Ibizę. Efektem czasu spędzonego na wyspie pełnej dyskotek był album "Tubular Bells III". Warto podkreślić, iż trzecia część tej serii nie była typową kontynuacją ani aranżacją oryginału. Był to zupełnie nowy materiał, klimatem nawiązujący do współczesnej muzyki tanecznej. 


Lata 2000. muzyk przywitał w Berlinie, dając darmowy koncert, którego główną częścią było zagranie całości materiału z "The Millennium Bell". Materiał filmowy z tego wydarzenia wydany został na DVD pod tytułem "The Art in Heaven Concert".
W 2005 roku wydana została płyta "Light + Shade", kontynuacja "Tres Lunas"; album zawiera również oficjalnie wydaną muzykę z "Tres Lunas II". Płyty CD podzielono na część „jasną” (light) i „ciemną” (shade). W 2008 roku nakładem Mercury Records wydana została płyta "Music of the Spheres", typowe dzieło muzyki poważnej, które lekko nawiązuje do debiutanckiej płyty. 

Kolejna dekada to przede wszystkim reedycje albumów, wydawane przez Mercury Records. W 2013 roku ukazał się album "Tubular Beats". To remixowy album zawierający współpracę Mike'a Oldfielda i Yorka. W 2014 roku ukazał się nowy album "Man on the Rocks". W 2017 roku wydano kolejny album Oldfielda: "Return to Ommadawn".



Na koniec warto wspomnieć, iż artysta tworzył własne gry komputerowe. MusicVR, bo tak nazywała się ta seria gier, przede wszystkim z założenia miała na celu poruszanie się po wirtualnym świecie przy towarzyszącej muzyce instrumentalnej. Do tej pory wydano: "Tres Lunas" i "Maestro".


P.S
Zapraszam też na wpis o coverach na blogu Zapowiedz, gdzie miałem okazję dołożyć swoje 2 propozycje. :)  

Publikowanie komentarza

4 Komentarze

  1. Super tekst! Oldfield to stary wyjadacz muzyki elektronicznej. Takich twórców należy doceniać za życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. :) Prawda. Doceniajmy takich twórców. :)

      Usuń
  2. MARCEL (@.@)6 maja 2020 22:49

    Kraftwerk, oldfield, jarre to trójca bez której byłoby ciężko. Piękna sprawa, można słuchać bez końca. Pozdrawiam. Dobre artykuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz. Zgadzam się. Można ich słuchać bez końca.
      Pozdrawiam

      Usuń