Winylowy Przegląd #5 (26.06.2020)


Witam serdecznie w piątej części z cyklu Winylowy Przegląd, w którym to co miesiąc prezentuję 5 ciekawych płyt, które kupiłem w danym miesiącu lub wcześniej. Z powodu kupna małej ilości płyt w maju, nie mogłem zrobić tej części wcześniej. Dlatego też dziś specjalnie zrobię wersję poszerzoną, gdzie zaprezentuję nie pięć a siedem płyt, które kupiłem w maju i w czerwcu, oraz też zaprezentuję płyty, które już stoją na półce od dłuższego czasu, ciesząc moje oko i ucho. 
A co w dzisiejszym przeglądzie? Patrząc na przekrój muzyczny kupowanych przeze mnie płyt, muszę stwierdzić, iż dziś będzie, jak zawsze sporo elektroniki tanecznej, z pod znaku techno i house, oraz gitarowe brzmienie, które uwielbiam i od którego zaczniemy dzisiejszą część. 

1. Republika - Nowe sytuacje


W twórczości Republiki zakochany jestem od dobrych kilku lat. Można powiedzieć, że są już zespołem kultowym. Subiektywnie rzecz biorąc, najbardziej do gustu przypadła mi ich debiutancka płyta, czyli wydany w 1983 roku album "Nowe sytuacje". Na początku zafascynowania tą płytą, ciągle wciskałem replay na na Youtube, by cały czas słuchać. Jakieś 3 lata temu kupiłem swój egzemplarz na Allegro. Używana płyta, w stanie dobrym, kosztowała mnie wtedy coś ok 60 zł. Od tej pory co i raz "Nowe sytuacje" lądują u mnie na talerzu.         


2. Maanam - Mental cut


"Mental cut" to czwarta płyta w dyskografii świetnego zespołu Maanam, zawierająca takie świetne utwory jak "Lucciola", "Kreon" czy też "Lipstick on the glass". Płytę kupiłem już jakiś czas temu w swoim mieście na giełdzie płyt za 20 zł. I tutaj taka ciekawa anegdota, ponieważ pojechałem na tę giełdę mając tylko 40 zł w portfelu oraz z torbą płyt, które miałem zamiar sprzedać, co niestety się nie udało. Przeglądając stosy płyt, zrezygnowany miałem wychodzić, ponieważ większość płyt było po za moim zasięgiem finansowym. W końcu trafiłem na ten album Maanamu i wróciłem szczęśliwy, że coś udało mi się nowego kupić. 


3. Turbo - Dorosłe dzieci


"Dorosłe dzieci" to debiutancka płyta polskiej heavymetalowej grupy Turbo. Album ten wydano w 1983 roku. Płytę kupiłem na Allegro jakieś cztery lata temu. Głównym powodem kupna całego albumu na winylu był tytułowy utwór, który uwielbiam, jednak co warto podkreślić... Cała płyta jest świetna i trzeba przyznać, bardzo dobrze zrealizowana.  
   

4. Dele Sosimi Afrobeat Orchestra - Too much Information (remixes)


Przejdźmy teraz do zakupów z zeszłego miesiąca. Jako czwartą płytę zaprezentuję Wam Dele Sosimi Afrobeat Orchestra i ich utwór "Too much Information". Wydawnictwo które kupiłem zawiera dwa remixy tego utworu. Pierwsza interpretacja należy do Irfan Rainy oraz Rex Leon. Po drugiej stronie mamy do czynienia z interpretacją od Laolu. Subiektywnie, wersja od Laolu jest dużo lepsza, z ciekawszym groove, przede wszystkim świetny, melodyjny bass.


5. Dave DK ‎– Chicama EP


Drugą płytą, którą kupiłem w maju jest epka od Dave DK. Kto choć trochę interesuje się taneczną elektroniką, na pewno będzie kojarzył taką wytwórnię jak Pampa Records, a jeżeli nie to ma okazję właśnie ją poznać. Epka ta, podobnie jak inne wydawnictwa to dość ambitne, elektroniczne brzmienia, obłożone houseowym beatem. Nie inaczej jest w przypadku tej epki. Wydawnictwo te zawiera 3 utwory: "Jelly Legs", "El Point" i tytułowy utwór "Chicama". Polecam!


6. Primal Code - Kalila's Tale


Primal code; jedni z pierwszych twórców deep techno, jakich odkryłem. Powrócili z nowym materiałem i wydali w Hypnus records mega epkę zatytułowaną 'Kalila's tale". Jest to mój nowy nabytek, który przyszedł do mnie przed kilkoma dniami. Wydawnictwo zawiera cztery utwory. Całość utrzymana jest w iście orientalnym stylu, z domieszką wolnego, czasem połamanego beatu. Mega wciągające i hipnotyzujące utwory. Epka została wydana w dwóch wersjach kolorystycznych: czarnym i złotym. Sam zakupiłem w kolorze złotym, ponieważ był tylko 5 zł droższy od wersji czarnej.


7. tobias., Neel, WaWuWe ‎– Konstrukt 012


Ostatnią płytą w tym zestawieniu jest kolaż trzech utworów, od trzech producentów: tobias., Neel , WaWuWe. Całość spięta jest po nazwą Konstrukt 012. Jest to też zarazem numer płyty, wydanej właśnie w wytwórni Konstrukt. Mimo, ze każdy utwór pochodzi od innego artysty, to jednak całe wydawnictwo utrzymane jest w jednej spójnej narracji głębokiego techno będącego nawet na pograniczu ambientu. Polecam wszystkim, szczególnie fanom nieśpiesznego, pulsującego techno. 




To już wszystko na dziś. Mam nadzieję, że dzisiejsze zestawienie Wam się podobało. Dajcie znać co sądzicie o dzisiejszym przeglądzie. Za jakiś czas pojawi się kolejna część tego cyklu. Mam nadzieję, że nie będzie już więcej obsuwy czasowej. Tymczasem zostawiam Was z muzyką i do zobaczenia w następnych wpisach.    

Publikowanie komentarza

11 Komentarze

  1. O mamo! Pierwsze trzy propozycje to totalnie mój klimat! <3 W zasadzie nigdy nie wspominaliśmy o Republice i to chyba był mega błąd! Grzegorz Ciechowski to był gość! Artysta, który rozmrażał najbardziej zatwardzone serca. Chyba już wiemy co dziś wieczorem poleci z naszych głośników. ;)

    Co do samych płyt, mam je jeszcze z czasów, kiedy mnie nie było na świecie. Mój tata za młodu pracował w sklepie muzycznym i wiele, wiele takich perełek mamy do dziś w swojej kolekcji. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Ciechowski był artystą pełną gębą. Jest absolutnie ponadczasowy. Słuchając Ciechowskiego i Republiki cały czas na nowo odkrywam kolejne warstwy w ich twórczości. Jak najbardziej gratuluję kolekcji i dziękuję też za komentarz :)

      Usuń
  2. A Natka jeszcze prosi, aby dopisać, że przybiera się do słuchania Twojej playlisty na Spotify. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przegląd bardzo wpasował się w moje gusta. Pora zapisać niektóre propozycje, z pewnością będę ich często słuchać.
    Carrrolina Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie fakt, iż przegląd się podoba. Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  4. Pięknie, same cudeńka! A winyle Republiki czy Maanam kojarzą mi się zawsze z klimatyczną prywatką, w zadymionym pokoju, gdzie wszyscy siedzą wsłuchani w muzykę, a jakaś para, mająca się ku sobie, skrada sobie pierwsze, potajemne pocałunki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne skojarzenia. Też właśnie muzyka Republiki czy Maanamu przywodzi na myśl domówki z lat 80. oraz przede wszystkim symbol młodzieżowego buntu. :)

      Usuń
  5. Nie do końca moje klimaty, jednak przesłuchania Maanam nie mogłam sobie odpuścić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Muzyka Maanamu ma coś w sobie, że nie można przejść obok niej obojętnie :)

      Usuń
  6. Zazdroszczę całego zbioru :)

    OdpowiedzUsuń