Samoakceptacja w życiu osób niepełnosprawnych

(fot. pexels.com)

Ostatni wpis z tej kategorii był o samoocenie, która jak wspominałem wcześniej, jest punktem wyjścia do samoakceptacji siebie jako człowieka, który jest jak najbardziej wartościową jednostką, pomimo ograniczeń jakie niesie za sobą niepełnosprawność. 

Trochę Definicji...

Tak jak w przypadku samooceny tak i tutaj trzeba napisać czym jest samoakceptacja. Definiuje się ją jako postawę zaufania, wiary i szacunku dla samego siebie. Samoakceptacją dajemy sobie upoważnienie do bycia takim, jakim się jest. Równocześnie pozwalamy na to samo innym. Akceptacja siebie to również dawanie sobie prawa do posiadania wad, słabości i oczekiwań. Stanowi ona również emocjonalny komponent poczucia własnej wartości i wyraża się w uczuciach, jakie do siebie żywimy. Tak więc, samoakceptacja dotyczy każdego. Chciałbym się dziś pochylić nad samoakceptacją osób niepełnosprawnych, bowiem w ich przypadku ta samoakceptacja przychodzi trudniej.   
(fot. pexels.com)
Należy wspomnieć o rozróżnieniu niepełnosprawności wrodzonej od nabytej, w kontekście samoakceptacji, bowiem osobom, które od urodzenia są w jakiś sposób niepełnosprawne łatwiej zaakceptować swoje choroby i nauczyć się z nimi żyć, mając na to więcej czasu, przy stopniowym uzmysłowieniu sobie własnych ograniczeń. Człowiek, zaś, który nabył swoją niepełnosprawność czy to w wypadku, czy z powodu choroby jest kolokwialnie mówiąc, postawiony przed faktem dokonanym. W takich przypadkach ciężej jest zaakceptować nowy stan w jakim ten człowiek się znalazł, ponieważ nagle traci to co do tej pory miał, czyli swój poukładany na swój sposób świat. Dlatego też w fachowej literaturze mówi się o kilku etapach np.: szok, oczekiwanie poprawy, lament, obrona, czy też w końcu przystosowane się. 

Ale czy muszę godzić się ze swoim losem?

Trzeba jasno powiedzieć... Akceptacja siebie jako osoby niepełnosprawnej nie równa się z pogodzeniem się ze swoim losem, które często bywa przejawem rezygnacji oraz bezsilności. Akceptować siebie to znaczy żyć i walczyć, prowadzić normalne życie, pomimo ograniczeń, nałożonych przez inwalidztwo. Problemem, który może dotknąć każdą osobę niepełnosprawną jest akceptacja siebie jako człowieka bez zaakceptowania swoich ułomności, przez co można popaść w dysonans oraz konflikt emocjonalny, ponieważ wszelkie dysfunkcje są częścią nas samych, nie są odrębnością. 
(fot. unspash.com)
Często osoby z niepełnosprawnością wyrabiają sobie pewne postawy, które potem są przez nich przyjmowane. Postawy te przeważnie mają charakter egoistyczny lub twórczy. W postawach egoistycznych osoby niepełnosprawne często są egocentrykami, przeważa u nich postawa roszczeniowa, często manipulują emocjami i biorą innych na litość. Dodatkowo w takim charakterze postaw można znaleźć takie cechy jak wyniosłość, nadmierna pewność siebie, mowa podniesionym głosem, tudzież agresja słowna. W postawie akceptacji, czyli postawie twórczej mamy do czynienia z pełną akceptacją swoich ułomności. Takie osoby stawiają sobie wyzwania dostosowane do ograniczeń. Ludzie, którzy przyjęli postawę twórczą potrafią zwrócić się o pomoc w sytuacjach wykraczających po za ich możliwości, dodatkowo osoba o wspomnianej postawie jest bardziej kreatywna i otwarta na nowe doświadczenia. Nastawienia altruistyczne są dla tych osób źródłem zadowolenia, wzmocnienia poczucia wartości i przydatności społecznej.   

Jak zaakceptować siebie? Czyli o strategii słów kilka...

W literaturze fachowej można znaleźć tzw.: "dojrzałe strategie adaptacyjne". Dzięki tym strategiom mamy możliwość podjęcia szeregu działań adaptacyjnych. Przykładem takich strategii może być: mobilizacja do wysiłku, szukanie innych rozwiązań, szukanie informacji na temat problemu, altruizm, pozytywne nastawienie, czy okazywanie rzeczywistej samowystarczalności. Myślę, że podjęcie tych działań w znacznym stopniu pomoże zaakceptować siebie jako osobę niepełnosprawną, niezależnie od momentu jej powstania. Subiektywnie oceniając... Wspomniane działania sprawią, iż staniemy się lepszą wersją siebie, wspomożemy samorozwój.

(fot. z kolekcji prywatnej)

Podsumowując... Samoakceptacja jest procesem długotrwałym i żmudnym. Warto jednak przejść przez ten proces, gdyż akceptując siebie zaakceptujemy też innych ludzi. Zaakceptowanie siebie ma niewątpliwą ilość zalet, daje poczucie spełnienia. Abstrahując od niepełnosprawności, samoakceptacja jest niezwykle ważna na każdej płaszczyźnie naszego życia. To nie jest też tak byście bezgraniczną miłością darzyli swoje wady i zalety. W samoakceptacji chodzi przede wszystkim o szacunek do siebie. I na koniec taki apel: Kochajmy siebie, a będziemy kochać innych. 

Publikowanie komentarza

5 Komentarze

  1. Na pewno masz rację, że ławiej jest niepełnosprawnym od urodzenia niż w sytuacji, gdy to na kogoś spada nieoczekiwanie. Zresztą zazwyczaj wszystkie negatywne wydarzenia, niepowodzenia w naszym życiu itp. są trudne do zaakceptowania ale bez tego trudno iść do przodu; i samoakceptacja też się z tym wiąże. Ale tak jak mówisz, to jest często długi i trudny proces.

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawda. Te wszystkie problemy, kłody pod nogi, które rzuca nam los to jest ciężkie do zaakceptowania, jednak bardzo potrzebne dla naszego dalszego rozwoju.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Samoakceptacja ogólnie jest bardzo ważna, bo faktycznie dopiero wtedy jesteśmy w stanie nawiązywać jakieś relacje z innymi ludźmi. Jak nie jesteśmy pogodzeni sami ze sobą to ciężko jest ruszyć dalej, dlatego to kwestia, od której powinniśmy zacząć, a to nie zawsze jest takie proste ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, myślę, że każdy powinien pokochać siebie takim jakim jest, jednak tak jak piszecie jest to nie łatwa sprawa. :)

      Usuń